Co się je na pokładzie — kulinarnie o rejsach
Piotr Szumacher
Szef kuchni pokładowej · 4 grudnia 2025
Projektuję menu tak, jak krupier ustawia grę — z myślą o tym, co dzieje się przy stole. Kuchnia eventowa to nie catering, to scenografia posiłku.
Jedzenie, które nie rozprasza
Przy stole pokerowym danie ma grać wspomagającą rolę: czyste, jednoręczne, bez ostrza i smarowania filcu. „One-hand” to u nas nie moda — to wymóg funkcjonalny.
Mini-terrines, skewery, tempura i deski degustacyjne — każde danie testuje ekipa krupierska: jeśli zostawia ślad na żetonie, wylatuje z karty.
Dobre danie eventowe to takie, po którym gracz nie musi wstawać od stołu — i nie musi prać koszuli.
— Piotr Szumacher
Skąd biorą się ryby na pokładzie
Kupuję rano w Świnoujściu i Karsiborze — u tych samych poławiaczy od trzech lat. Dorsz, który rano pływał, wieczorem jest na talerzu gościa VIP.
Sezonowość dyktuje kartę: wiosną szparagi z okolic Drawna, latem sielawa i sandacz, jesienią dorsze i grzyby do risotta.
Kolacja finałowa — danie zwycięzcy
Na finał turnieju robię danie ceremonijne: homar, sos z koniaku i płat złota — bo ktoś w tej sali właśnie wygrał i zasługuje na talerz z epilogiem.
Alergie i diety
Zgłoś preferencje minimum 72h przed rejsem — kuchnia przygotowuje warianty indywidualnie, nie z magazynu.
Menu jest częścią doświadczenia, nie dodatkiem do niego. Pełną kartę znajdziesz w sekcji Menu — a ja czekam na pokładzie.
Autor
Piotr Szumacher
Szef kuchni pokładowej
Szef restauracji Meridian i stref VIP — 16 lat w gastronomii, 3 lata na morzu.
Newsletter pokładowy
„Wieści z kei" — raz w miesiącu
Terminy turniejów, nowe teksty i rabaty sezonowe. Bez spamu.
Zapisz się na blogu